Przejdź do głównej zawartości

Posty

Święta na froncie. Rozejm bożonarodzeniowy 1914 r.

Latem 1914 r. gdy w Europie rozpoczynała się wojna, każdy z walczących narodów wierzył, że walka zakończy się za kilka tygodni. Zamiast tego pod koniec grudnia pierwsza wojna światowa pochłonęła już blisko milion ofiar, a końca nie było widać. Ale 25 grudnia 1914 r. w kilku punktach na froncie zachodnim nastąpiło krótkie wytchnienie od walki. Ta seria nieoficjalnych rozejmów na froncie zachodnim z krótkim obchodzeniem świąt, gestami dobrej woli i człowieczeństwa między wrogami przeszła do historii jako rozejm bożonarodzeniowy. Bardziej formalny rozejm, proponował papież Benedykt XV trzy tygodnie wcześniej, ale walczące narody odmówiły takiego oficjalnego aktu. Krótkie spotkanie wrogów jako przyjaciół na ziemi niczyjej było czymś, czego tysiące ludzi doświadczyło tego dnia ponad 100 lat temu, a dziś to wydarzenie jest często postrzegane jako piękny moment zdrowego rozsądku, który wyróżnia się na tle reszty krwawej wojny - spontaniczny wysiłek niższych szeregów mający na celu stworzenie ...

Najdziwniejsze stworzenia ze średniowiecznych bestiariuszy – czyli dlaczego bawół s*a na człowieka?

       Wyjątkowo często zerkając na ilustracje, zdobiące średniowieczne księgi lub też pochodzące z bestiariuszy, możemy co najmniej złapać się za głowę i wymownie zapytać: ”o co tu chodzi?” Cóż, nie pozostaje nic innego, niż spróbować odpowiedzieć na to nurtujące pytanie.             Należy przy tym zaznaczyć, że średniowieczne bestiariusze bazowały na zapiskach przekazów ustnych – znajdziemy tu opisy „prawdziwych” zwierząt, jak małpy, żyrafy, pantery czy lwy, jednak z tego względu, że niewiele osób z europejskiego kręgu kulturowego mogło sobie pozwolić na jakikolwiek kontakt z nimi, nie powinno dziwić, że autorzy zapisywali to, co usłyszeli od innych osób, które także słyszały, że gdzieś-ktoś–tam-wujek-brata-znajomego widział. Pracowała przy tym wyobraźnia autorów ilustracji, a to wszystko nakładało się na wyjątkowo kuriozalne efekty. Stąd też wiara, że gdzieś tam żyje zwierzę, podobne do konia, ale żółte, w ...

Jak oszukać wroga? 6 najciekawszych akcji dezinformacyjnych na frontach I i II wojny światowej

Fałszywe miasto lub lotnisko? Da się zrobić. Gumowe czołgi? Dlaczego nie? A może podrzucenie trupa? Też dobry pomysł. Sposoby były naprawdę różne. Łączył je jeden cel - zmylenie wroga. Oto najciekawsze akcje dezinformacyjne I i II wojny światowej. 1. Dezinformacja w eterze -  bitwa pod Tannenbergiem. Pod Tannenbergiem prawdopodobnie po raz pierwszy zastosowano świadomie dezinformację w eterze. Królewiecka radiostacja wysłała 7 września 1914 r. otwartym tekstem komunikat, w wielu miejscach przekłamany pozorowanymi zakłóceniami. Ale co najważniejsze, w jednym miejscu nakazywał korpusowi gwardii połączyć się pod Labiawą (obecnie Polessk w obwodzie kaliningradzkim) z jednostkami wyładowującej się tam 5 Armii. Oczywiście ta informacja była fałszywya. Rosjanie przechwycili radiogram, „łyknęli” dezinformację i wstrzymali dalsze natarcie, chociaż 5 Armia była wówczas na froncie we Francji. Bitwa pod Tannenbergiem przedstawiona na pocztówce.   Źródło: https://polska-org.pl/7790458...

Od farmera do snajpera. Kim był Simo Häyhä?

Niewysoki Fin w białym kombinezonie. Z fińską wersją rosyjskiego karabinu. Godzinami czeka w swojej śniegowej kryjówce. Po drugiej stronie są radzieccy żołnierze. Fin czeka, i czeka… Jest cierpliwy, cichy i niewidoczny. A przede wszystkim skuteczny. Rosjanie nazywali go „Biała śmierć”.  Simo Häyha w lutym 1940 r.  Źródło: http://sa-kuva.fi/neo Simo Häyhä urodził się 17 grudnia 1905 roku w małej fińskiej wsi Kiiskinen niedaleko granicy z Rosją. W swojej wiosce zajmował się uprawą roli, polowaniem, narciarstwem. Chociaż Simo dorastał w spokojnych czasach, z dala od miejskiego życia, jego własne życie nie było łatwe. Surowe tereny i bezlitosne zimy zmusiły mieszkańców południowo-wschodniej Finlandii do pogodzenia się z otaczającą ich dziką przyrodą. Już w młodości Simo wyróżniał się jako dobry myśliwy, spędzając sporo czasu w lesie, strzelając do małej zwierzyny ze starego karabinu powtarzalnego. W wieku 17 zgłosił się do Gwardii Cywilnej (fin. Soujeluskunta ). Była to forma...

Koncepcje duszy i śmierci w Barbaricum

       Śmierć jest nieodłącznym elementem życia. Ten truizm, powtarzany nieustannie, w pewnym momencie stał się sloganem, za którym wiele się skrywa. Bowiem koncepcja pogodzenia się z własną śmiertelnością jest bardzo rzadko przyjmowana i akceptowana naprawdę. Wiele osób robi wszystko, aby pozostało to dla nich wyłącznie abstrakcyjną ideą. Niekiedy rzutuje to na całościowy sposób postrzegania śmierci – niemalże w każdym pokoleniu pojawia się wizja końca świata, jakby chciano nie tylko udowodnić, że żyją w wyjątkowych, ostatecznych czasach. Przede wszystkim jednak wraz z ich śmiercią umrą wszelkie istoty. Można to uzasadnić niejakim lękiem przed wyobrażeniem sobie, że może nie tylko istnieć świat bez nich; ale będzie to także świat, który zupełnie nie zauważy ich nieobecności.   Każda kultura wypracowała   motyw radzenia sobie ze śmiercią. Niejako w ten sposób oswaja się z nią, wyszczególnia „dobrą” i „złą”; często postrzeganą tylko jako formę przejścia. C...